Czy biegać (ultra)maraton może każdy?

Jak to część załogi 2-Koła przemieszczała się, bez kół, po Bieszczadach. Byliśmy na V Bieszczadzkim Zimowym Maratonie!

Ruch to zdrowie głosi wszystkim nam znana maksyma. Cała załoga 2-Koła o tym wie. Lubimy się ruszać i staramy się nakłaniać do aktywności znajomych i klientów. Współpracujemy z kilkoma organizacjami, które organizują biegi w regionie, jak i sami bierzemy w nich aktywnie udział, zatem tematyka nie jest nam obca.

Tym razem parę słów o ciekawej przygodzie jaką jest zimowe bieganie. Bieganie długie, bo ponad dystans klasycznego maratonu. Bieganie w bardzo ciekawym regionie naszego kraju – w Bieszczadach.Ciekaw jestem z czym Wam się one kojarzą? Z dzikością, z czystym powietrzem, z serialem Wataha, niedźwiedziami?!
W V Bieszczadzkim Zimowym Maratonie na dystansie 44km, 2-Koła było obecne. Nie chcę Wam pisać jak to było z kilometra na kilometr, bo to raczej nudnawe, dlatego odrobinę refleksyjnie, na świeżo, zastanawiam się czy bieganie długich dystansów jest to dla każdego.

Bieszczadzki Zimowy Maraton – początkowe kilometry

Biegać może każdy. Niewiele do tego potrzeba; buty sportowe i chęci wystarczą. W bieganiu długich dystansów oba elementy są ważne, lecz silna motywacja i chęć przełamywania swoich barier chyba ważniejsza. Ze zdjęć, opisów miejsc, scenerii biegu widzimy uśmiechy, wygłupy, ciekawe stroje, sielską oprawę i szczęśliwych uczestników.
Wszystko to prawda! Fantastyczne doświadczenie w pięknym miejscu i esencja biegania w czystej postaci.
Odrobinę na przekór chcę się podzielić tą trudniejszą stroną, tym ale po przecinku. Moje, ale, to wysiłek, który wkłada się w cztero, pięcio, sześciogodzinne przekładanie nóg. Inaczej niż na rowerze – niezależnie czy w górę czy w dół. Testowanie swojej głowy czy da radę przekonać resztę ciała do dalszego wysiłku. Marzenie o tym aby już przestać. Myślę, że na ostatnich dwóch kilometrach przy propozycji, że już teraz możesz przestać i nikt się nie dowie, pewnie złamało by się kilka osób. Sam bym się zastanawiał :).

Beskidzki Zimowy Maraton – widoki

Dlaczego piszę o wysiłku i trudnościach, zamiast jak było fantastycznie? Fantastycznie było i to zobaczycie na zdjęciach, a wysiłek dostrzec jest trudno. Nie chcemy o nim myśleć. Sport i aktywność fizyczna ma być przyjemna, i taka jest, ale jeśli chcesz od niej czegoś więcej, kosztuje dużo pracy i wysiłku. Nie można dostać tylko endorfin i medalu bez wysiłku. Każda praca ma dwie strony i o każdej z nich trzeba pomysleć. Bieganie długich dystansów pozwala na to aby poznać na ile mnie stać, lub nawet przekonać się, że mogę więcej niż sam zdawałem sobie z tego sprawę. Dlatego też biegi górskie, długie czy też ultra, są doświadczeniem z pogranicza poczucia pełnego szczęścia – tak, dałem radę! – a nienawiści do biegania przez dwa dni od jego ukończenia :). Obu tych uczuć doświadczyłem i dlatego…planuję kolejne!Ból nóg ustąpił, a w pamięci pozostała tylko esencja biegania :).

Bieszczadzki Maraton zimowy – słońce też było.

Zatem czy bieganie długich dystansów jest dla każdego?Pewnie każdy znajdzie swoją odpowiedź. Według mnie tak, pod warunkiem, że robisz to tak naprawdę dla siebie, a nie tylko dla fotek na fejsie.

Bieszczadzki Zimowy Maraton – punkt żywieniowy

Zapraszam do biegania i polecam je każdemu – warto się ruszać! 

Bieszczadzki Zimowy Maraton – w końcu meta!

Pozdrower
Michał/2-Koła